107765
Book
In basket
(Biografie Artystów Rockowych)
Kiedy w czerwcu 1991 roku zakupiłem prawa do wydania w Polsce angielskiej biografii zespołu Queen nie sądziłem, że tak bardzo nieodległa przyszłość dopisze tragiczny epilog do pełnej blasku historii grupy. Śmierć Freddiego Mercury'ego wstrząsnęła całym rockowym środowiskiem artystycznym. Poruszyła serca niezliczonych rzesz młodych ludzi na całym świecie. Gdyby zapytać zwolenników muzyki rockowej o ich ulubionych wykonawców, nazwa Queen rzadko zostałaby wymieniona na pierwszym miejscu. Znalazłaby się jednak na pewno w ścisłej czołówce. Bo Queen jest zespołem, który cieszy się szacunkiem fanów wszystkich rodzajów rocka. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż tworzył muzykę nieszablonową, wymykającą się wszelkim próbom jej jednoznacznego zaszufladkowania. Przeplatające się elementy hard-rocka, tzw. rocka progresywnego, akcenty operowe, pastisz - wszystko składało się na niepowtarzalność zjawiska o nazwie Queen. Nagle pod koniec listopada 1991 roku zdaliśmy sobie wszyscy sprawę, że to, co towarzyszyło nam od 20 lat, co było tuż obok, co cieszyło się naszą szczególną sympatią, skończyło się. Nie będzie już więcej nagrań sygnowanych nazwą Queen. Nie będzie, bo być nie może. W listopadową noc odszedł na zawsze nasz przyjaciel. Myślę, że gdyby mógł porozmawiać z każdym z nas powiedziałby: "Nie opłakujcie mnie, to nie ma sensu. Zostawiam wam moje piosenki i dopóki będziecie chcieli ich słuchać, dopóty będę żył, choć nie będzie mnie między wami". Będziemy Go słuchać, jego sztuka pozostanie z nami przez długie lata, bo niewielu było takich artystów jak On - inteligentnych, wrażliwych i niepowtarzalnych. Źródło: lubimyczytac.pl
Availability:
Filia nr 5 (pl.Mickiewicza)
There are copies available to loan: sygn. 78 (1 egz.)
Filia nr 14 (Opolska)
All copies are currently unavailable
Filia nr 19 (Kilińskiego)
There are copies available to loan: sygn. 78 (1 egz.)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again